Płocki Klub Mangi i Anime "ShiroIguru"

Spotkania klubu odbywają się w spółdzielni na ulicy Gierzyńskiego 17

#1 2012-09-10 22:12:43

 Fal

Moderator

Zarejestrowany: 2011-12-23
Posty: 100
Punktów :   
Ulubione Anime: Steins;Gate
Ulubiona Manga: Death Note
Ulubiony Bohater: Lelouch vi Britannia

Apokalipsa Pana Fała

- Obywatele, mówi prezydent Barrack Obama. Prosimy o nie wpadanie w panikę. Zostaliśmy zaatakowani przez niezidentyfikowane siły. Prosimy o spokojne skierowanie się do piwnic bądź specjalnie przygotowanych schronów. Członkowie służb mundurowych pomogą każdemu z was, jeśli zajdzie taka potrzeba. Nie bójcie się, wkrótce opanujemy...
Komunikat wygłaszany w całym kraju został przerwany. Zresztą, nikt nie wsłuchiwał się w jego treść. Wszyscy byli zajęci umieraniem.
    Budynki płonęły. Ludzie wyskakiwali przez okna, wrzeszcząc wniebogłosy. Niektórzy biegli i rzucali się na innych. Zabijali bez litości, wgryzali w soczyste ludzkie mięso. Byli zwierzętami. A wszystko dzięki dwóm jeźdźcom. Ten, który jechał na szkarłatnym rumaku, pozbawiał życia każdego przy pomocy wielkiego miecza, zaś ten, który jechał na czarnym koniu, wymachiwał na boki swą wagą. Obaj śmiali się niczym szaleńcy.
    Tymczasem w Afryce nie było lepiej. Każdy człowiek padał na kolana, krzycząc przeraźliwie. Jednym krew wypływała ze wszelkich otworów, na drugich pojawiały się olbrzymie bąble, trzeci drapali się, zdzierając swoją skórę ze swoich ciał. Wydarzeniom tym towarzyszył przejazd jeźdźca na białym koniu, strzelającego ze złotego łuku. Z jego ust wydobywał się bulgot przypominający śmiech.
    Ulice Londynu wyścielały trupy. Ci, którzy biegli, najzwyczajniej w świecie padali jak muchy bez żadnej przyczyny. Po nieboszczykach galopował trupioblady koń, na grzbiecie którego siedziała istota przerażająca, lecz zarazem pociągająca. Brązowe włosy, jasne oczy, przystojną twarz oraz muskularną sylwetkę spowijał czarny płaszcz z kapturem. Jedną dłonią trzymał w powietrzu kosę. Patrzył na trupy beznamiętnym wzrokiem.
    - Cel namierzony, zestrzelić go panowie! - krzyknął przez mikrofon pilot myśliwca do towarzyszy, wycelowawszy w spowitą w czerń postać. Trzymał palec na przycisku odpowiadającym za odpalenie rakiet.
- SMOKI! - wrzasnął jeden z żołnierzy.
- Co ty pie... - głos mu ugrzązł w gardle, gdy spojrzał w górę. Wprost na samoloty leciały bestie. Olbrzymie ciała pokrywały różnokolorowe łuski. Wzdłuż kręgosłupów biegły kolce, zaś szczęki były rozwarte. – WYCOFAĆ SIĘ, WYCO...
Nie dane mu było skończyć. Z paszcz smoków wydobyły się fale ognia.
    Czterej jeźdźcy przemierzali świat. Oceany i góry nie stanowiły dla nich przeszkody. Żołnierze, którzy odważyli się ich zaatakować, ginęli w rozmaity sposób. Podczas podróży biały jak trup rumak się zatrzymał się w Polsce, gdy na jego drodze stanął 16-letni chłopak, dzierżący w dłoni ostrze. Na małym palcu nosił srebrny sygnet. Ciemnoblond włosy były potargane, przekrwione błękitne oczy wpatrywały się w istotę z nienawiścią, lecz usta wygięły się w lekkim uśmiechu.
- Spotykamy się wreszcie, ty pieprzony sukinsynu... - wysyczał młodzieniec – Jak Ją kocham, tyle na to czekałem...
- Wiesz, że wynik tego starcia jest przesądzony? - odrzekł jeździec.
- Doskonale wiem... Ale nie mógłbym sobie odpuścić tej zemsty...
- Powinieneś się mścić na tych, którzy faktycznie Ją skrzywdzili.
- Po pierwsze, zabiłeś ich już, za co akurat jestem ci wdzięczny... A po drugie, ty też ją skrzywdziłeś, tylko w inny sposób.
- I to jest jedyny powód, dla którego chcesz mojego końca? Głupiś, człowieku. Poświęcanie się dla Niej jest bezsensowne.
- Może dla ciebie, bydlaku!
- Cóż, nie zostawiasz mi wyboru... - mężczyzna zdjął kosę z pleców i ruszył na chłopaka. Ten w odpowiedzi uniósł broń.
- CHWAŁA YERILENN! - wykrzyknął, biegnąc na Śmierć.
    Jeźdźcy zebrali się na Biegunie Północnym. Jako ostatni dojechał Śmierć. Na grzbiecie jego konia leżał nieprzytomny chłopak.
- Po co ci, bracie nasz, ten nędzny robak? - spytał Wojna, głaszcząc swojego czerwonego konia.

- Przyda nam się – odparł jeździec, schodząc z rumaka.
- Do czego? - warknął Głód, patrząc z odrazą na człowieka.
- A jak myślisz? - rozległ się za nimi głos. Gdy tylko obrócili się, ujrzeli legion aniołów, przed którym stała młoda dziewczyna. Krótkie blond włosy powiewały na leciutkim wiaterku, zaś szmaragdowe oczy omiatały jeźdźców. Jej czarna bluza, dżinsy oraz glany kontrastowały z białymi skrzydłami – Jesteś Głodem, lecz raczej nie rozumu i mądrości.
- Witaj, Yerilenn – mężczyzna z kosą zdjął kaptur i ukłonił się przed nią.
- Daruj sobie, Afelmondzie – w jej głosie wyraźnie brzmiał chłód – Po co go tu zabierałeś, skoro znasz moją odpowiedź?
- Moja droga, czyż to nie oczywiste? Mam nadzieję, że zmienisz zdanie.
- Debilu, ogarnij się. Chciałbyś całego świata za jednego człowieka?
- Człowieka, który jednak znaczy coś dla Ciebie.
- Nieistotne są moje uczucia.
- Czyżby? - uśmiechnął się Afelmond, biorąc kosę do ręki i przykładając jej ostrze do szyi chłopaka. Wciąż patrzył na anielicę.
- Tak.
- Zatem cieszę się z nowego nabytku do domu...
- Afel, uważaj! - krzyknął Wojna.
- Co? - Śmierć obrócił głowę i ujrzał szeroko otwarte oczy chłopaka. Gdy zjechał wzrokiem niżej, dostrzegł nóż, który został wbity w jego serce. Z niedowierzeniem na twarzy padł na ziemię.
- Ładnie go zagadałaś, Yeriś – chłopak wyrwał z rąk umierającej Śmierci kosę, po czym usiadł na koniu.
Yeri posłała mu lekki uśmiech.
    Jeźdźcy patrzyli po sobie, nie wiedząc co robić. Ostatecznie skłonili głowy przed nowym jeźdźcem.
- Co teraz... Bracie? - mruknął Głód.
- Pora zakończyć ten burdel... Zgodzisz się, skarbie? - spojrzał ponownie na anielicę.
Ona skinęła głową i wzniosła ręce do nieba.
- Niech się stanie koniec!
I tak świat zniknął.

Offline

#2 2012-09-11 01:24:19

 BzyczoR

Początkujący klubowicz

10649208
Skąd: Płock WTF ? xD
Zarejestrowany: 2012-04-27
Posty: 84
Punktów :   
Ulubione Anime: Bleach
Ulubiona Manga: Oh my goodness !
Ulubiony Bohater: Ja sam ! xD

Re: Apokalipsa Pana Fała

wow chcę więcej !!!


http://i43.tinypic.com/xd5vrc.png

Offline

Darmowe liczniki

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
clickbank payday loan busy Stuttgart sklep z armatura wrocław gta forum